Blog > Komentarze do wpisu
Relacje z Paryza

Chlopcy moi sa z ojcem w Paryzu juz od miesiaca. Systematycznie do nich dzwonie i staram sie wczuc w ich paryskie przezycia. Oni tak sami z siebie nie zawsze wiedza, co mi opowiadac, wiec gimnastykuje sie zeby zadac odpowiednie pytania kierujace ich na ciekawe tory.

Ogolnie mam wrazenie, ze sa na luzie i mniej na serio biora obowiazki zaliczania kolejnych atrakcji turystycznych.

Zadalam im zadanie, zeby poszli na grob Szopena. Skonczylo sie na tym, ze nie mogli znalezc grobu, za to swietnie sie bawili w chowanego na Père Lachaise.

Spytalam, czy w koncu zwiedzili katakumby. No nie, byla duza kolejka (tu bardzo precyzyjnie widze i czuje niecierpliwosc Philippa) wiec ostatecznie poszli do sklepu z zabawkami ktory byl zaraz obok...

Ale mimo tego lekkiego podejscia do obowiazkow wobec Historii, stwierdzam, ze Pawel zaczyna kojarzyc nazwy dzielnic i roznych waznych budynkow, pomnikow, wiec chyba jakos tym miastem przesiakna.

Wiktor systematycznie informuje mnie, ze nie myje zebow i nie uzywa kremu przeciwslonecznego, dwie rzeczy, ktore bardzo usilnie staralam sie im wpoic na te wakacje, ktore spedzaja poza moja rodzicielska kontrola.

Oto z grubsza co obecnie o nich wiem. Przez telefon sa w dobrym humorze, jakos tacy do rzeczy.

Poza tym zaczeli juz negocjowac opcje na ich powrot do Québecu. Poniewaz juz bylo obiecane, ze po wakacjach przygarniemy jakiegos kociaka, teraz Wiktor zaproponowal, ze czemu nie dwa kociaki? Zeby sie nie nudzily! Po pierwszym zaskoczeniu zaczynam sie zastanawiac, czy to nie jest ostatecznie dobry pomysl. No bo klopotu duzo wiecej (chyba) nie ma, a faktycznie nudzic sie nie beda...

Tutaj prosze o komentarze i rady kociarzy na ten temat.

sobota, 30 lipca 2011, pavicania

Polecane wpisy

  • matczyna duma

    Musze sie przyznac, jestem dumna i blada, a to z powodu Pawla. Dzisiaj byl koncert szkolny, dzieci pokazywaly czego sie nauczyly z tej muzyki. Trudne to i niewd

  • hej!

    Wlasniezaczytuje sie w kolenymtomie Muminkow,z serii, ktorasobie tutaj przywiozlam z Polski. I to ich "hej" bardzo mi sie spodobalo. Hej! Zrobilo sie cieplo i t

  • 1 maja

    Pierwszy maja, 20 stopni nareszcie, nareszcie zaczyna byc normalna wiosna. Ale snieg jeszcze trzyma tu i tam. Dzisiaj szalona wyprawa: weszlysmy ze znajoma na g

Komentarze
2011/07/30 21:12:12
No, kochana, czytasz mnie, więc sama wiesz:-) Dwa koty według mnie to świetny pomysł, przynajmniej wam nie będą notorycznie zawracać głowy... Moja Lulu zadręcza mnie przez cały dzień - pobaw się, przytul, pogłaskaj, rzuć piłeczkę...jakby miała rodzeństwo, to by się razem bawiły. Super, że chłopaki wakacjują z tatą - masz chyba trochę luzu, nie? Ciekawe, co robisz w wolnych chwilach:-')